Nota prawna | Mapa serwisu

Klub Biegacza UEP   



PSB


Polecane linki

UE PoznańUE Poznań

AZS UEPAZS UEP

AZSAZS



2014.04.14
Wydarzenia
Maraton w Londynie - jak finał Ligi Mistrzów!

Więcej zdjęć w Galerii ››

W mojej trzydziestoletniej karierze biegacza udało mi się coś, co wydawało się przez wiele lat prawie niemożliwe. Ale jak wiemy z reklam „prawie” robi różnicę. Ukończyłem Virgin Money London Marathon 2014, jeden z kilku największych maratonów na świecie.

Maraton w Londynie ma trzy linie startu, zlokalizowane w odległości ok. 1 km od siebie. Prawdopodobnie w ten sposób organizatorzy chcieli zapobiec temu, aby ponad 36 tysięcy biegaczy nie czekało zbyt długo na przekroczenie linii startu po wystrzale startera. Tuż po starcie maratończyków pozdrawiały - jak na polskie standardy – tłumy kibiców, a z każdym kilometrem było ich tylko więcej i więcej. Ilość to jedno, ale ich zaangażowanie w doping przeszło może wyobrażenia, nie sądziłem, że tak głośno i z takim entuzjazmem można to robić. Były takie fragmenty na trasie, że nie wiedziałem czy coś się przypadkiem nie stało, krzyk i hałas były tak ogłuszające, że nie słyszałem własnych myśli. Brytyjczycy są mistrzami w dopingowaniu biegaczy, oni są naprawdę fanatycznie zakochani w tym sporcie. Bez wątpienia to kibice są współtwórcami sukcesu i fenomenu tego maratonu. Miałem okazję przebiec w życiu trzy największe europejskie maratony: w Paryżu, Berlinie i Londynie. Ten ostatni jest naj... Najwspanialszy. Dla mnie ten start był jak udział w finale Ligi Mistrzów! Cieszę się, miałem okazję tego doświadczyć, chciałbym, aby więcej biegaczy KB UE Poznań też mogło tam pobiec i mieć takie wspomnienia jak ja.

Jeszcze kilka słów o trasie. Subtelnie określając nie należy ona do łatwych, raczej trudno jest na niej poprawić swoją życiówkę, przynajmniej mi się to nie udało. Nie ma tam ostrych podbiegów czy zbiegów, ale na całej długości są lekkie, często ledwo zauważalne nachylenia, które utrudniają utrzymanie rytmu biegowego. Trzeba też uważać na tzw. garby mające powstrzymać kierowców przed nadmierną prędkością, one też nie sprzyjają płynności biegu. Ale co tam, takie miejsca jak: most Tower Bridge, Pałac Westminsterski, Pałac Buckingham czy londyńskie centrum finansowe, to tylko niektóre z uroków trasy, które powodują, że wybacza się wszystkie niedogodności. Polecam ten bieg z jeszcze jednego powodu. Jak wiecie w Wielkiej Brytanii dystans na trasie mierzony jest w milach. Nam Europejczykom z kontynentu wydaje się, że to tylko komplikuje obliczenia, z jaką prędkością trzeba biec, aby osiągnąć zakładany rezultat. Przeliczenia to jedno, ale dobra wiadomość jest taka, że trzeba minąć tylko 26 oznaczników odległości, (26,2 mili to dystans maratonu), a nie jak w innych krajach aż 42 oznaczniki stojące co kilometr ;-). To naprawdę działa, mniej oznaczników sprawia, że bieg staje sią jakby krótszy. Kapitalne wrażenie.

Maraton w Londynie ukończyłem w czasie 3 godz. 14 minut i 26 sekund. Szybciej niż w październiku ub. w Amsterdamie o ….10 sekund. Wystarczyło mi to, aby znaleźć się w grupie 8% najszybszych zawodników tego maratonu. Niestety dla biegaczy, słońce świeciło nam mocno nad głowami od startu do mety, chyba trochę za mocno. Być może to był powód kolejnego zgonu jednego z zawodników, który po przekroczeniu linii mety zasłabł i zmarł w szpitalu. Kolejnego, bo o ile się orientuję, była to trzynasta ofiara w historii maratonu w Londynie. Taki to już jest dystans, czasem biegacze płacą najwyższą cenę, a jednak chętnych do startu jest z roku na rok coraz więcej.

Magia biegów na królewskim dystansie nadal trwa, a ja nie potrafię się uwolnić spod jej działania. Nie potrafię i nie chcę.

Zygmunt Waśkowski [KB UE Poznań]


Klub Biegacza UE Poznań

Kim jesteśmy?
Każdy z nas na pewnym etapie życia związał się z Uniwersytetem Ekonomicznym w Poznaniu. Stanowimy nieformalną grupę zapaleńców, rekrutujących się spośród pracowników uczelni, studentów
i absolwentów.

Ciężka czy lekka?
Treningi traktujemy równie serio, jak uczelniane obowiązki. Do rozbiegań dodajemy przeróżne akcenty, a nad naszą wydolnością i cechami motorycznymi pracujemy zespołowo lub pod czujnym okiem utytułowanych zawodników
i trenerów.

Przyłącz się!
Treningi i uczestnictwo w zawodach są otwarte dla wszystkich przyjaciół UEP. Zapraszamy na czwartki maltańskie.
To dzień, w którym spore grono naszych klubowiczów udziela się nad malowniczym, poznańskim torem regatowym.

Bądź bezpieczny
Zmagania sportowe warto prowadzić
w przemyślany i bezpieczny sposób. Przezornym proponujemy ubezpieczenie
w ramach AZS
.

Zarząd

Historia Klubu
Historia Klubu Biegacza UEP w pigułce ›

 
Klub Biegacza UE Poznań © 2012