Nota prawna | Mapa serwisu

Klub Biegacza UEP   



PSB


Polecane linki

UE PoznańUE Poznań

AZS UEPAZS UEP

AZSAZS



2014.10.31
Osiągnięcia
Maraton we Frankfurcie nad Menem - europejski challenger

Więcej zdjęć w Galerii ››

Frankfurt nad Menem ma aspiracje organizowania jednego z największych maratonów w Europie. Szanse są duże, bo ma ku temu sporo argumentów: szybka i płaska trasa, dogodny termin, odpowiednie warunki klimatyczne, dobra lokalizacja, stosunkowo niskie opłaty startowe, wyśrubowane wyniki zwycięzców z ubiegłych lat, znakomita oprawa imprezy, pasta party i bieg śniadaniowy bez dodatkowych opłat (co nie jest takie oczywiste). Berlina, Londynu i Paryża nie dogoni nawet za 15 lat, ale czwarty obecnie co do wielkości bieg maratoński w Sztokholmie już może czuć się poważnie zagrożony.

Jedynym minusem, jaki bym wskazał to zbyt duża liczba ostrych zakrętów na pierwszych i ostatnich kilku kilometrach trasy. Zwłaszcza po 36. kilometrze, na dużym zmęczeniu można stracić orientację, gdzie się właściwie jest. No może jeszcze jeden minusik dla tak porządnych Niemców. Na 32.-34. kilometrze, czyli też już na niezłym zmęczeniu, maratończycy mijali się z tramwajami jadącymi w przeciwnym kierunku, które nie były odgrodzone od biegających nawet pachołkami, o barierkach nie wspominając. Małe zachwianie równowagi biegacza i katastrofa gotowa.

Ciekawostką była meta usytuowana w hali widowiskowej (może nieco większej od naszej poznańskiej Areny), finiszowe metry po czerwonym dywanie, przy kolorowych światłach jak na koncercie i przy ogłuszającej, rockowej muzyce, którą podawał lokalny DJ. Biegacze z pewnością mogli poczuć się wyjątkowo, bo przyjmowano ich z dużą atencją.

W tym roku (2014) do startu zapisało się ponad 15 000 zawodników, w tym jeden z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, czego dał dowód, przypinając do numeru startowego przypinkę I love UEP ;-). Ku mojemu zdziwieniu bieg ukończyłem właściwie bezproblemowo. Po raz pierwszy nie odbiłem się o magiczną „ścianę”, aż do mety cały czas pamiętałem jak się nazywam, na mecie mogłem nadal chodzić, nie straciłem ani jednego paznokcia. To nie zdarza mi się często, a ukończyłem już 10 takich imprez. Z tego względu będę miło wspominał to miasto, bo z punktu widzenia turystycznego, nie ma ono zbyt wiele do zaoferowania. Gdyby nie liczne wieżowce o ciekawej architekturze, bogato wyposażone muzeum narodowe, czy nadbrzeżne alejki spacerowe, nie bardzo było by czego tam oglądać przez trzy dni. Miasto zamieszkuje sporo ludności tzw. napływowej, głównie Hindusi i Chińczycy, ale na próżno ich szukać wśród uczestników maratonu; może kilku widziałem. Bieganie to z pewnością nie jest ich ulubiony sport narodowy.

Niezwykłe (przynajmniej dla mnie) jest to, że wyniki moich trzech ostatnio ukończonych maratonów, różnią się zaledwie o …37 sekund. Tyle kilometrów, tyle godzin biegu i tylko 37 sekund różnicy. Mój trener ze szkoły średniej, z sekcji strzeleckiej na pewno pochwaliłby mnie za doskonałe skupienie ;-).

Teraz czas odpocząć, zanim obudzą się kolejne marzenia...

Zygmunt Waśkowski [Frankfurt, 26 października 2014: 3:15’:15”]


Klub Biegacza UE Poznań

Kim jesteśmy?
Każdy z nas na pewnym etapie życia związał się z Uniwersytetem Ekonomicznym w Poznaniu. Stanowimy nieformalną grupę zapaleńców, rekrutujących się spośród pracowników uczelni, studentów
i absolwentów.

Ciężka czy lekka?
Treningi traktujemy równie serio, jak uczelniane obowiązki. Do rozbiegań dodajemy przeróżne akcenty, a nad naszą wydolnością i cechami motorycznymi pracujemy zespołowo lub pod czujnym okiem utytułowanych zawodników
i trenerów.

Przyłącz się!
Treningi i uczestnictwo w zawodach są otwarte dla wszystkich przyjaciół UEP. Zapraszamy na czwartki maltańskie.
To dzień, w którym spore grono naszych klubowiczów udziela się nad malowniczym, poznańskim torem regatowym.

Bądź bezpieczny
Zmagania sportowe warto prowadzić
w przemyślany i bezpieczny sposób. Przezornym proponujemy ubezpieczenie
w ramach AZS
.

Zarząd

Historia Klubu
Historia Klubu Biegacza UEP w pigułce ›

 
Klub Biegacza UE Poznań © 2012